Zakochani w Myvatn Bath

Islandczycy twierdzą, że najłatwiej jest z Chińczykami. Dla nich, romantyczne miejsca na Islandii są dosłownie wszędzie, pod warunkiem, że noce są ciemne i bezchmurne. To najlepsi klienci w długie, zimowe miesiące, gdy hula wiatr, a drogi znów są nieprzejezdne. Mieszkańcy Państwa Środka wierzą mocno, że ich – być może – jedyne dziecko, żeby mieć w życiu szczęście i powodzenie, powinno zostać poczęte pod łukiem zorzy polarnej. Jeśli zorza się rozpala na niebie, Chińczycy szybko wracają do hotelu, więc każde miejsce jest romantyczne, jeśli gdzieś tam w górze błyska zorza, a do hotelu jest blisko.

Z innymi turystami jest już trudniej, ale Islandia daje radę. Zresztą popatrzcie: 

Reykjanesviti

Czy może być coś bardziej romantycznego niż widok na samotną, wystającą z oceanu skałę, w którą wściekłe fale biją o zachodzie słońca? Na półwyspie Reykjanes jest takie miejsce. Trzeba tylko skręcić za elektrownią geotermalną Svartsengi, przejechać obok latarni morskiej Reykjanesviti i potem szutrówką do małego parkingu na brzegu morza. Latem na pobliskich łąkach mają gniazda wyjątkowo agresywne rybitwy arktyczne, więc lepiej nie odchodzić zanadto od kamienistego brzegu. Znajdziemy tu ciekawy pomnik Alki Wielkiej, bo ostatnie dwa te piękne ptaki zabito na widocznej w oddali wyspie Eldey. Ale jak spojrzymy na południowy zachód, zobaczymy przepiękną, wystającą z oceanu skałę. To idealne miejsce na fotografię zakochanej pary. Cały trick polega na tym, by zrobić zdjęcie z oddali, długim obiektywem. Wtedy skała wyda się jeszcze większa, a zakochani bardziej… zakochani. Jakby na świecie byli tylko oni i surowe żywioły.

Wodospad Dynjandi

Jeśli kiedykolwiek słyszeliście o Fiordach Zachodnie to wiecie, że kuszą już romantyczną legendą najbardziej niedostępnego, odległego i dzikiego zakątka Islandii. Mieszkają tu małomówni, twardzi ludzie, którzy noszą w sobie mroczne tajemnice, a wiatr i śnieg są tu dla intruzów bezlitosne. Żeby tu dotrzeć, trzeba się postarać i przełknąć liczne niewygody. Drogi są kręte i w znacznej mierze pokryte ostrym szutrem. Osady ludzkie nieliczne. A przyroda wciąż tu gra pierwsze skrzypce. Spośród licznych islandzkich wodospadów, tutaj jest – naszym zdaniem – najpiękniejszy. Wprost wymarzony, by właśnie pod nim wyznać komuś miłość aż po grób.

Błękitna Laguna

Naprawdę trudno byłoby znaleźć słaby punkt tego najsłynniejszego, islandzkiego kąpieliska. Jest tu luksusowo, bezpiecznie, przyjemnie i – przede wszystkim – ciepło. Choć przecież jesteśmy na wolnym powietrzu. A to w islandzkich warunkach oznacza często deszcz, śnieg, czy wiatr. Nic nam tu jednak nie zepsuje humoru, skoro wylegujemy się w wodzie o temperaturze 38 stopni Celsjusza. Sukces tego miejsca polega właśnie na połączeniu tropikalnych warunków, rodem z karaibskiego all inclusive, z surowym, wulkanicznym otoczeniem półwyspu Reykjanes. Bo skrywana prawda jest taka, że nawet najwięksi twardziele, którzy potrafią tygodniami wędrować po islandzkim interiorze, pić wodę z lodowcowych strumieni i zajadać się zupą z mchu, na koniec przygody marzą o leniwym popołudniu w Błękitnej Lagunie. Ze swoją ukochaną drugą połówką.

Ogród botaniczny w Akureyri

Niewiele miejsc na wyspie pozwala na moment odetchnąć od… Islandii. Stworzony ponad sto lat temu ogród botaniczny w największym mieście północnej części wyspy to enklawa pełna kwiatów, małych mostków nad strumykami, ukrytych pomników i drewnianych domków, wśród których ukryła się popularna kawiarnia. Jeśli przemierzamy wyspę wraz z miłością swego życia, takie romantyczne miejsca na Islandii są na wagę złota. A wstęp do tego edenu jest bezpłatny…

Reynisfjara

Plaża, która jest islandzkim „naj”. Najczarniejsza, najbardziej niebezpieczna (z powodu złośliwych silnych fal, które co jakiś czas potrafią porwać nieostrożnego turystę), najpiękniejsza i szczycąca się najciekawszą legendą. To tu młody rybak, w słoneczną, letnią noc (słońce na przełomie czerwca i lipca właściwie tu nie zachodzi), zobaczył na brzegu stado fok, które zrzuciły focze skóry i przemieniły się w piękne dziewczyny, tańczące nago i śpiewające cudownymi głosami rzewne pieśni. Jedna z tych fok-dziewcząt została później żoną tego rybaka-podglądacza. Cała historia skończyła się raczej tragicznie, ale może warto poddać się romantyzmowi ciemnych, bazaltowych skał opadających do morza i nie zgłębiać legendy do końca. Zamiast tego można poszukać kamyka w kształcie serca i w domu sporządzić z niego naszyjnik dla ukochanej.

Lodowa Laguna

Najpotężniejszy lodowiec Europy – Vatnajökull, dochodził tu niedawno aż do oceanu. Gdy w połowie XX wieku nieco stopniał, odsłonił skrawek wybrzeża i potężny fiord, w którym majestatycznie pływają góry lodowe. Zanim się zupełnie rozpuszczą, fale wyrzucają na brzeg tysiące lodowych „diamentów”. Czy odwiedzając najbardziej romantyczne miejsca na Islandii moglibyśmy pominąć Diamentową Plażę? Nigdy! Jeśli jednak przyjdzie nam do głowy, by w tym miejscu oświadczyć się, uważajmy, bo chwila nieuwagi i spędzimy kolejne godziny szukając upuszczonego pierścionka z brylantem wśród miliona podobnych oszlifowanych przez wodę i wiatr, lodowych kosztowności.

Tunel Lodowcowy

Sześćdziesiąt metrów pod powierzchnią lodu powinno być cicho, jak w grobowcu. Tymczasem wystarczy wytężyć słuch, by usłyszeć szum płynących wewnątrz lodowca rzek, trzask kropel rozbryzgujących się na twardej powierzchni, czy niepokojące trzaski, otwierających się gdzieś w pobliżu szczelin. Wszystko jest spowite nieziemskim światłem filtrującym się przez tysiące ton zamarzniętej wody. Długi, wykuty w lodzie korytarz prowadzi do lodowej kaplicy, która stworzona jest właśnie dla zakochanych i nowożeńców, którzy pragną, by ich ślubna ceremonia odbyła się w najbardziej niezwykłym miejscu na Ziemi. I w dodatku z fantastyczną akustyką. Nigdzie śpiew nie brzmi tak wspaniale, zwłaszcza, gdy towarzyszy mu pospieszne bicie dwóch zakochanych serc.

Najbardziej romantyczne miejsca na Islandii
Przewiń na górę